niedziela, 20 lipca 2014

Rozdział 8

Cath's POV
 Odwróciłam się, bo poczułam na sobie czyjś wzrok. Oczywiście, to był On. Szybko odwrócił wzrok.
 -Umm...Chłopaki już jadą.
Oznajmił
-Super! Musisz ich poznać!
Stwierdziła Kate. Naprawdę ja polubiłam. Była miła, szczera i miała świetny gust. Po chwili usłyszeliśmy pukanie do drzwi. Zayn poszedł otworzyć. Wrócił z trójką chłopaków. Wszyscy byli wysocy, umięśnieni i pomimo uśmiechów na twarzach wyglądali groźnie.
-To jest moja...umm...znajoma, Cath
Przedstawił mnie Frankenstein
-Harry
 Chłopak o ciemnych kręconych włosach i zielonych oczach podał mi rękę
 -Louis
Uśmiechnął się niebieskooki szatyn
-Niall
 Przedstawił się blondyn. Uśmiechnęłam się do nowych znajomych. Harry podszedł do Kate i pocałował ją w policzek. Zaczęłam się zastanawiać czy jest jej chłopakiem czy po prostu tak się witają
-Hazz to mój chłopak
 Dziewczyna jakby czytała w moich myślach. Posłałam im uśmiech. Liam podał nowoprzybyłym gościom talerze z kurczakiem i wszyscy zajęli miejsca przy basenie. Zayn usiadł obok mnie. Pachniał jak modele ze sklepu Abercrombie & Fitch. Z resztą sam mógłby być modelem. Spojrzał na mnie, więc szybko odwróciłam wzrok, żeby ukryć to, że się na niego gapiłam. Wieczór minął mi wspaniale, przyjaciele Zayna byli niesamowicie zabawni, chociaż ich język trudno było nazwać kulturalnym. Około 21 stwierdziłam, że czas wracać, ale najwidoczniej Kate ten pomysł się nie spodobał.
-Daj spokój, musisz zostać. Prześpisz się tutaj, mogę dać Ci jakieś moje ciuchy do spania
 Namawiała mnie, nie wie wiedząc co robić spojrzałam na Zayna
-Zostań. Zawsze po grillu śpimy pod gwiazdami
-Tutaj w ogrodzie?
Zdziwiłam się, chociaż muszę przyznać, że brzmiało to fajnie
 -Noo, jest zajebiście Powiedział Niall
 -Dobrze, zostanę
Uśmiechnęłam się niemiało
-Chodź, znajdziemy Ci jakieś ciuchy
Zaproponowała Kate, prowadząc mnie na górę. Jej ubrania były trochę wyzywające, więc trudno było mi się dopasować. W końcu wybrałam luźne krótkie spodenki i bluzkę na ramiączkach. Kate pochwaliła ten wybór.
 Zayn's POV
Czekałem, aż Cath i Kate zejdą na dół. Ile czasu można wybierać ciuchy, do cholery? Co one tam robią? Pieprzą się?
 W końcu zobaczyłem jak idą po schodach. Warto było czekać. Cath wyglądała kurewsko seksownie. CO do kurwy nędzy? Muszę się ogarnąć! Nieśmiało się do mnie uśmiechnęła. Dobra, trzeba to przyznać. Jest sexy, ale pewnie i tak jest jakąś pieprzoną cnotką. I jest wkurzająca. Uśmiechnąłem się do niej. Zawstydzona odwróciła wzrok. Słod...NIE. Musze ogarnąć dupę.
 Cath's POV
 Usiadłam na leżaku, a Niall podał mi piwo
-Nie piję
Odmówiłam i zobaczyłam jak Frankenstein przewraca oczami
-Dawaj, będzie fajnie
Zachęcał mnie Nialler
 -Jedna puszka

 Oznajmiłam biorąc puszkę do rąk. Jedna puszka, a potem drugo i jeszcze jedna. To za dużo jak na moją głowę. Byłam kompletnie pijana.
~~Amy
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszamy za to, że długo nie było rozdziału, ale są wakacje i nie miałyśmy możliwości opublikować. Ja wróciłam wczoraj(w sobotę) ok. 21 i do wtorku jestem wolna, więc postaram się wstawić parę rozdziałów. Wracam w następną sobotę (2.07) i wyjeżdżam 15.07, więc w czasie tych dwóch tygodni rozdziały powinny pojawiać się regularnie(co 3-4 dni). W czasie roku szkolnego postaramy się publikować jak będziemy miały czas, ale nic nie obiecujemy. Wiecie nowa szkoła, trzeba zadbać o oceny i znajomych... 
Jak jeszcze dziś albo jutro do 20 pojawi się jakiś komentarz to wstawię wszystkie rozdziały, które na razie są gotowe (do 12) jutro o 20:30 !!!
~~Amy  

1 komentarz: