poniedziałek, 28 lipca 2014

Rozdział 13

CATH'S POV
Szybkim krokiem odszedł do samochodu i odjechał. Zdezorientowana weszłam do domu. Usiadłam na kanapie i przez jakąś godzinę rozmyślałam o tym co się stało. Oto do czego doszłam: pocałował mnie, raczej nie przez przypadek, a potem odszedł bez słowa. Tak wiem bystra jestem, pewnie spodziewaliście się czegoś więcej, ja też. Zdecydowałam się z nim porozmawiać, nie dzisiaj, ani nie jutro, ale może pojutrze. Spojrzałam na zegarek. Była 14:45. Automatycznue zaburczało mi w brzuchu. Zrobiłam obiad, zjadłam go i posprzątałm, przez cały czas myśląc o pocałunku. Zdecydowanie mi się podobał, sposób w jaki poruszały się jego wargi...ahhh i jego język toczący walkę z moim...ohhh... Ale czy jemu sie podobało? Oczywiście, że całowałam się z innymi przed Nim, ale nie byłam w tym mistrzem, a On mógłby za to dostać Nobla, zapewne z anotomii. Czy dlatego odszedł bez wyjaśnienia? Bo nie spełniłam jego oczekiwań? Postanowiłam posprzątać dom, przed porannym przyjazdem mojej mamy. Nie sprzątałam od czasu jej wyjazdu, więc dom nie był uosobieniem czystości. Po zakończeniu zadania zjadłam kolację, umyłam się i położyłam się spać. Miałam piękny sen o czekoladowych oczach i miękkich ustach. Obudziłam się o 8:30, miałam jeszcze jakieś pół godziny do przyjazdu mojej mamy. Zrobiłam jej ulubioną sałatkę owocową i gofry na śniadanie, nawet skoczyłam do najbliższego Starbucks'a po kawę mrożoną dla mnie i mamy. Naprawdę cieszyłam się na jej powrót. Usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi. Szybko podbiegłam do mojej rodzicielki zarzucając jej ręce na szyję i mocno przytulając.
- Heeej, Cath, tak bardzo tęskniłam
- Ja też, zrobiłam śniadanie Uśmiechnęłam się
- Przebiorę się i siadam do stołu Resztę dnia spędziłam rozmawiając z mamą o tym jak nam minął czas. Była ogromnie zadowolona jak opowiedziałam jej o Kate i chłopakach. Pominęłam dużo szczegółów, takich jak nielegalne wyścigi albo pocałunek mój i Zayna. Obejrzałyśmy też jeden z naszych ulubionych filmów "The Vow". Następne dni były w miarę zwykłe, próbowałam parę razy dodzowonić się do Zayna, ale nie odbierał. W piątek wieczorem moja mama miała nocną zmianę i wracała dopiero rano. Postanowiłam jeszcze raz zadzwonić do Frankensteina. Nie odebrał. Kompletnie mnie olewał, może dla niego całowanie innych ludzi nic nie znaczy, ale mógłby chociaż mi wyjaśnić o co chodziło. Wzięłam żyletkę, którą udało mi się ukryć przed moją mamą. Przejechałam nią po ręce. Ból fizyczny odwracał uwagę od psychicznego. Zrobiłam drugą rysę. -Nie rób tego.
Głos był stanowczy, ale dalo się w nim wyczuć troskę. Rozpoznałam go odrazu.
-Co tutaj robisz Zayn?
Spojrzałam w stronę chłopaka, który zeskoczył z parapetu.
-Ważniejsze pytanie to Co Ty robisz? a raczej Dlaczego?
Zabrał mi żyletkę z rąk.
-Dlaczego?! Ty pytasz się dlaczego?!
Wkurzyłam się
-Hmmm pomyślmy... Poznałam takiego chłopaka, cholerny dupek, najpierw mi groził, później był dość przyjazny, a po tym mnie pocałował, a najlepsze jest to, że od tego czasu nie skontaktował się ze mną, nawet nie odbierał moich telefonów, niczego noe wyjaśnił
Praktycznie wkrzyczałam
-Przepraszam, ja nie wiedziałem co zrobić, nigdy wcześniej nie czułem się tak jak teraz, nie wiedziałem co powiedzieć... Nigdy nie zaprosiłem dziewczyny na grill'a, nigdy nie pocałowałem kogoś, bo chciałem Tej konkretnej osoby, po prostu miałem chcice... Nigdy nie pragnąłem kogoś tak jak Ciebie... Westchnął. Patrzyłam na niego zdezorientowana, jego słowa zrobiły na mnie wrażenie.
-Trzeba to opatrzyć
Stwierdził
-Gdzie masz łazienkę? Zaprowadziłam go tam, ciąe będąc w szoku, nie wiedziałam co powiedzieć. Pragnął mnie? Nie mogę w to uwierzyć... Znalazł w szafkach wodę utlenioną i jakiś bandaz. Przemył rany co nie było przyjemne, ale to co zrobił później kompletnie wytrąciło mnie z równowagi, musną ustami moje rany, zanim założył bandaż
-Podobał Ci się nasz pocałunek?
To pytanie opuściło moje usta, zanim pomyślałam o tym co robię
~~Amy
------------------------------------
Sorcia, za opoznienie, sprawy sercowe w ktorych musialam pomoc...
Mam nadzieje, ze rozdzial sie podoba i proszę o komentarze :*
~~Amy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz