piątek, 23 maja 2014

Prolog

Prolog
  Sekunda. Jeden Oddech. Jedno spojrzenie. Kto by pomyślał, że życie może zmienić się przez jedno spojrzenie. Tak się stało z moim życiem. Kto by pomyślał, że możesz znaleźć miłość w szpitalu. Tak się stało ze mną, przynajmniej tak mi się wydaje.
 Byłam tylko dziewczyną, która się tnie. Byłam nieszczęśliwą, cichą 18-latką, która nie umiała znaleźć odpowiedzi na swoje pytania i rozwiązać swoich problemów, która płakała cicho pod prysznicem, żeby nikt jej nie usłyszał. Osobą, która szła przez ulice niezauważona w starych rurkach i parę rozmiarów za dużym kardiganie, ukrywającym całe ciało. A on był chłopakiem za którym oglądały się wszystkie dziewczyny, który wzbudzał lęk i pożądanie. Chłopakiem spędzającym każdą noc w innym mieszkaniu, u innej dziewczyny, zastanawiającym się czego mu jeszcze brakuje, na pewno nie pieniędzy, nie przyjaciół, nie adrenaliny, tych rzeczy mu nigdy nie brakowało, zawsze miał ich za dużo.

  Jedno spojrzenie. I wszystko co było, było skończone. Oczywiście nie od razu, ale stopniowo nasze życia się zmieniały. Teraz nie jesteśmy nieszczęśliwymi nastolatkami, jesteśmy szczęśliwi. Nie jestem tylko dziewczyną, która się cięła, nie jestem cicha i nie szukam odpowiedzi, on jest odpowiedzią i rozwiązaniem. On jest wszystkim. Ale to nie opowieść o tym jak znalazłam jego, to historia o tym, jak odnalazłam siebie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz